Idź do strony: 1 2 Następna Ostatnia »
- Autor
- Wypowiedź
-
Data wysłania: 12-02-2007
- Dużo zostało dodatkowych kilogramów po ciąży? Czy macie ajkeiś dobre sposoby na pozbycie sie ich? Ja Staram sie nie jeśc po 18 godzinie, nie podjadam między posiłkami, piję zieloną i czerwona herbatę i ćwicze troche ale jakoś nie bardzo to działa. Może komus udało sie zrzucić dobrym sposobem nadwagę po porodzie?
-
Data wysłania: 12-02-2007
- Chyba nie doradze. Po pierwszej zostaly mi trzy kg na plusie, ale szczerze mowiac niewiele robilam, by je zrzucic (tzn. oprocz parogodzinnych spacerow z wozkiem szybkim krokiem i cwiczeniami z Cindy Crawford od czasu do czasu). Teraz mam na plusie 7 kg (30 tydzien), czyli do zrzucenia juz co najmniej 10 z tymi trzema zaleglymi. Tym razem bede czesciej cwiczyc (jak pociechy pozwola oczywiscie). No i zobaczymy...
-
Data wysłania: 13-02-2007
- Ja w ciązy przytyłam 24 kg. Jak karmiłam piersia to miałam 5 kg na plusie ale po skończonym karmieniu od razy dorzuciło mi 2 kg. Potem przytyłam po świetach, wiadomo jako to świetowanie ale opisanymi wyżej sposobami udało mi sie zrzucić 2 kg. Teraz ciagle mam 6 kg na plusie i duży problem jak się ich pozbyć. W te wszystkie diety głodowe nie wierzę i nie chce też efektu jo jo.
-
Data wysłania: 13-02-2007
-
ja niedługo do was dołączę - mam 10kg już do przodu! :(
--
http://www.ilonka.org/bobo/
-
Data wysłania: 13-02-2007
- w ciąży przytyłam 16 kg, po kilku miesiącach zrzuciłam 17 kg, nadal karmię piersią, (ale obecnie raz/dwa razy na dobę), myślę, że głównie to pomogło mi wrócić do wagi z przed, no i temperamentny charaktrek Młodej, nie ćwiczę i nie stosuję diet bo leniwa jestem;))) Także nie wiem co poradzić...
-
Data wysłania: 14-02-2007
- słyszałam, że kobieta karmiąca piersią nie może się tak czy inaczej odchudzać. Ale ile mnie więcej powinna jeść i co?
-
Data wysłania: 14-02-2007
- Ilonek jak karmiłam intensywnie tj. na żądanie, to jadłam co mi w ręce wpadło, cały czas chodziłam głodna;))) teraz jak córa traktuje moje mleczko jako dodatek do menu, łaknienie wróciło do normy...
-
Data wysłania: 14-02-2007
- Osobą ktore chca stosowac dietę racjonalną bez glodzenia sie polecam strone www.vitalia.pl co prawda dieta jest odplatna ale chyab warto :) patrzac po rezultatach innych osob, sila wola i ruch to przepis na sukces!
-
Data wysłania: 14-02-2007
- Wyczytałam, ze błonnik pomaga na zrzucienie kilogramów. Kupiłma wczoraj i zaczełam stosować. Czy ktoś ma jakieś doświadzczenia z błonnikiem?
-
Data wysłania: 15-02-2007
- tak - im więcej sztucznego błonnika - tym gorzej działa. No i na początek nie możesz za dużo go brać, bo szybko osiągniesz efekt odwrotny do spodziewanego...
-
Data wysłania: 17-02-2007
-
wiecie co z tym "kobieta karmiąca nie może się odchudzać" to jest trochę niedomówienie
nie powinna się odchudzać celowo co nie znaczy, ze nie powinna chudnąć. 0,5 -kilo na tydzien to bezpieczna granica poniżej której na pewno do mleka nie dostaną się szkodliwe metabolity. Dobra dieta karmiącej, poza kilkoma pierwszymi dniami, kiedy nie powinno sie dowalic jakiegoś silnego alergenu albo zegoś mocno wzdymającego owinna być na tyle na ile to możliwe "normalna", zgodna z nowa piramidą żywieniową, oparta na pełnoziarnistych produktach zbożowych, warzywach, oliwie z oliwek, pozbawiona uywek, słodyczy i nadmiaru czerwonego mięsa.
Karmiąc nie można się odchudzać -tzn. nie można stosować "wspomagaczy", bardzo niskokalorycznej diety (ale na produkcje pokarmu potrzebujemy tylko 500 kcla więcej niż nasze zapotrzebowanie) ale juz taka dieta ok. 2500 oparta o zdrowe produkty + umiarkowany ruch i pociążowe kilogramy powiny zniknąć. Zwykle "nie odchudzam się bo karmię" stosowane jest jako wygodna wymówka. A lepiej schudnać kilo niż wsuwac kolejnego pączka, białą bułeczke z tłustą szynką albo słone paluszki ;)
warto wykorzystać czas karmienia zwłaszcza przy typowo "kobiecej" figurze, bo podczas laktacji uruchamiany jest w pierwszej kolejności tluszcz zapasowy na biodrach i udach (normalnie przy tym typie sylwetki chroniony do ostatniej chwili, znacie to? twarz jak szcurek, solniczki na ramionach a biodra się nie ruszyły -ja tak mam)
-
Data wysłania: 17-02-2007
- Ja juz nie karmie piersią wiec szukam sposobu na schudniecie tak normalnie a nie podczas karmienia. Jka karmiłam to do pewnego momentu sama waga stopniowo spadała. Potem niestety stanęła w miejscu a po zakończeniu karmienia dowaliło mi jeszcze 2 kg.
-
Data wysłania: 20-02-2007
- a jak jest z ruchem? kiedy po porodzie można biegać, wsiąść na rower?
-
Data wysłania: 20-02-2007
-
Najlepszy sposób na chudnięcie to karmienie piersią jak najdłużej.
U mojej rodzinki na wsi babka do porodu pojechała rowerem, dzień po porodzie wróciła, bo w domu było jeszcze gromadka dzieci. Maluch został w szpitalu. Nie pytajcie gdzie był mąż :)
Więc nie ma przeciwskazań co do ruchu i roweru, byle by blizna nie dokuczała.
-
Data wysłania: 21-02-2007
-
Baluu, ta historia z babką na rowerze to jakiś hardcore...kiedy przypomnę sobie swój stan na chwilę przed porodem i w połogu to ledwo chodzić umiałam...także współczuję kobiecie takiego "wsparcia" w rodzinie...co do karmienia piersią zgadzam się z Tobą, pomaga wrócić do stanu z przed;)))
pozdrawiam
-
Data wysłania: 21-02-2007
- Jak panikowalam przed pierwszym porodem to mi mama mowila "a indianki to rodzily wiszac na drzewie" ;-) Ale zesmy sie rozpuscily
-
Data wysłania: 22-02-2007
-
Historyjki coraz lepsze :)
Za pierwszym razem się panikuje. Drugim razem jest łatwiej. O kolejnych słyszałam, że dzieci wyskakuja jak piłki i nie przeba juz szyć :)
-
Data wysłania: 22-02-2007
-
Wczoraj slyszalam ze corka znajomej drugie dziecko rodzila 29 h !! Dla mnie horror
-
Data wysłania: 23-02-2007
-
Najgorsze jest, że właściwie na nic nie ma reguły. Ja pierwsze rodziłam 15 godzin, drugie 4 h (licząc od pierwszych bóli). Pierwsze karmiłam piersią 3 miesiące i nie schudłam ani grama, dopiero jak odstawiłam Młodego od piersi i wzięłam się ostro za siebie, zobaczyłam efekty. Ale tak naprawdę do siebie doszłam po jakichś 8 miesiącach, jak wróciłam do pracy :/
Teraz karmiłam niestety zaledwie 2 tygodnie. Od ponad tygodnia więc jestem na "diecie", która polega głównie na jedzeniu jabłek (tylko na to mam ochotę) i piciu wody. Nie lubię diet i nie potrafię się racjonalnie odżywiać, ograniczać, wyznaczać, co wolno, a co nie i w jakich ilościach. Oczywiście nikomu nie poleciłabym takiego "odżywiania", chociaż na mnie to działa. No ale każda z nas jest inna...
-
Data wysłania: 26-02-2007
- Kurcze 29 godzin rodziła i cesarki nie zrobili? Szok. A gdzie ona tak rodziła? Bo ja to słyszałam, że jak poród juz ponad 12 godzin to przewaznie cesarkę robią i nie czekają. Moze to tez zalezy od szpitala cyz od miasta. Dla mnie to nie do pomyślania, zeby tyle czasu rodzić.
Idź do strony: 1 2 Następna Ostatnia »




