Idź do strony: 1 2 3 Następna Ostatnia »
- Autor
- Wypowiedź
-
Data wysłania: 16-01-2007
- Tak sie wlasnie zastanawiam jaka roznic wieku miedzy dzieciakami jest najlepsza! Zastanawiam sie czy wogole jest zasadne, w dzisiejszych czasach, posiadanie wiekszej liczby dzieci niż jednego!Czy nie lepiej wychować dobrze jedno dziecko? Poswiecajac mu 100 % wlasnego wolnego czasu i uwagi? A co Wy sądzicie
-
Data wysłania: 16-01-2007
- Ja osobiście mam jakieś złe skojarzenia z jedynakami, myślę, że dzieci powinny się wychowywać przynajmniej w dwójkę. Zawsze to wiecej zabawy - fakt, że dla rodziców, wiecej obowiązku, pracy i pieniędzy, ale i wiecj radości.
-
Data wysłania: 16-01-2007
-
ja mam dwóch braci - różnica wieku pomiedzy mną a starszym bratem to 8 lat a mna a młodszym - 7 lat (czyli łatwo policzyć że pomiędzy nimi to aż 15 lat!!). Dopiero teraz się dogadujemy - jako dzieci nie mieliśmy szans wg powiedzenia zapomniał wół jak cielęciem był.. Postanowiłam że moje dzieci będą w podobnym wieku - za niedługo bierzemy sie do roboty...
-
Data wysłania: 16-01-2007
- ja chciałam tez zawsze mieć trójkę z rzędu (najbardziej to marzyłam i marze do tej pory o dwóch bliźniaczkach :( i starszym bracie ), ale to jest niemożliwe... następne najwcześniej za 7 lat... Za młoda jestem i ta wpadka i tak dużo mi pokrzyżowała :( teraz kończę studia, potem muszę zrobić sobie uprawnienia zawodowe, potem na rok wyjeżdżam i jak wrócę, to z 6 lat minie pewnie :(
-
Data wysłania: 16-01-2007
- Jedynakom jest źle żyć w samotności. Według mnie różnica wieku nie powinna być za duża maksymalnie 5 lat potem nie będą mieć wspólnych tematów do zabaw. Starsze rodzeństwo to czasem niezła pomoc nie tylko przy wychowywaniu drugiej pociechy.
-
Data wysłania: 16-01-2007
- ale jak sie nie da zrobic od razu brata/siostry to co?
-
Data wysłania: 16-01-2007
- mamofranka, też mnie ten temat ostatnio nurtuje...i to, że chcę mieć więcej dzieci wiem teraz napewno. Co do różnicy wieku u mnie w rodzinie była duża, brat starszy o 6 lat siostra młodsza o 12;)))), sama chyba wolałabym mieć drugie dziecko wcześniej, może jak młoda skończy dwa lata zaczniemy sie starać... hmm czas pokaże;)
-
Data wysłania: 16-01-2007
- No wlasnie ja mam 2 mlodszych baraci roznica to 4 i 8 lat! To chyba za duzo 8 to juz przepasc, 4 no moze byc ale jakotaki kontakt mamy od kilku lat. A tak poza tym, to przez tak duza roznice wieku to czuje sie jak jedynaczka! Wydaje mi sie ze mozna wychowacz szesliwego jedynaka!
-
Data wysłania: 16-01-2007
- A ja mam dwoje rodzeństwa - rok młodszą siostre, i trzy lata młodszego brata. Zawsze miałam dużo lepszy kontakt z siostrą, a wojny toczyłam z bratem. Teraz wszyscy jesteśmy dorośli i moje kontakty zarówno z siostrą jak i bratem sa świetne. Ale mimo tch wojen dzieciństwo mieliśmy super. Nigdy się nie nudziliśmy bo w trójka wystraczy do każdej zabawy, a moja mama okres naszego dzieciństwa zawsze wspomina jako najfajniejszy w jej życiu. Ja na pewno nie bede mieć jedynaka.
-
Data wysłania: 17-01-2007
-
Ja mam brata, 6 lat młodszego, i żyć bez siebie nie umiemy, dzwonimy do siebie i piszemy, jesteśmy w stałym kontakcie. Ale ja nie chcę mieć drugiego dziecka. To wygodnictwo, ale nie uśmiecha mi się nocne wstawanie, nie uśmiechają mi się zupki i przecierki.
Do tego sytuacja na rynku pracy jest tak niepewna, że po prostu boję się zaryzykować.
-
Data wysłania: 17-01-2007
- bycie jedynakiem też może być w porządku, mój nieM jest i sobie chwali;)), ale tak jak pisałyście wyżej, konieczne jest aby poświęcić w ów czas dziecku więcej uwagi tj. bawić się, tak jakby to czynił z rówieśnikami (rodzeństwem), bo potem może stać się tak zwanym "starym maleńkim";).
-
Data wysłania: 17-01-2007
- Widzę jak Asia bawi się z Krzysiem i serce mi rośnie:) wcale nie jest zazdrosna a jak powiem coś "groźnym" głosem do małego to mówi: mamuś nie krzycz zobacz jaki on jest słodki :D-dlatego ja jestem za :) ale to zależy od decyzji każdego z nas
-
Data wysłania: 18-01-2007
-
Witaj
Ja mam dwójkę z rózniecą niemalże dokładnie czterech lat. Od początku Syn nie wykazywał cienie zazdrości o młodszą siostrzyczke. Było bardzo fajnie- własciwie do teraz. Olga ma 1,5 roku i zaczyna przeszkadzać bratu w zabawie. Starszego to czasem mocno irytuje. Poza tym przepadają za sobą. Mam wrażenie, że Ola podaczas np. krótkiej nieobecności bardziej tęskni za Kubą niż za mną:)
A różnica 3-4 lat jest fajna także z tego względu, że starsze dziecko przewaznie jest już w pełni usamodzielnione (jedzenie, ubieranie, potrzeby fizjolog.)
-
Data wysłania: 18-01-2007
- Mam 2 siostry i brata. Jestem najstarsza, a różnica między mną a rodzeństwem wynosi:3,6 i 11 lat. Jak byłyśmy małe to niestety ciężko było z nami wytrzymać-ciągłe kłótnie, bijatyki i wkraczanie mamy. Jak się urodził brat to się nim opiekowałyśmy. Teraz wszyscy bardzo dobrze się rozumiemy i dogadujemy. Poza tym mama "nie wypadła" z rytmu szkolnego, bo zawsze nam pomagała w lekcjach i była na bieżąco. Nie chcę mieć jednego dziecka, a różnica 3 lat to dla mnie minimum, ale też nie może być za duża, bo potem rodzeństwo mogłoby nie znaleźć wspólnych tematów.
-
Data wysłania: 18-01-2007
-
najlepsza (psychologicznie) - 2-4 lata. Ale mój mąż ma dwa lata starszą siostrę i nie ma między nimi więzi... Ja mam 9 lat młodszego brata i niewiele nas łączy. To smutne...
Teraz chcemy Drugie, więc różnica wieku wyniesie ok. 3 lat. Mam zagwozdkę: jak to zrobić, żeby byli Prawdziwym Rodzeństwem, na całe życie.....?
Nie ma co dywagować, brać się do roboty! :-)
-
Data wysłania: 18-01-2007
-
mamofranka - niby Ci jedno wystarcza, ale myślisz i myślisz, co..? :-)
Myśl, myśl....
dwójka, to podwójne szczęście :-)
-
Data wysłania: 18-01-2007
- Niby podwojne ale... zawsze uwazalam ze tylko jedno ale za to majace wszystko nawet rodzicow na wylacznosc. Ale moj M chce koniecznie coreczke. Zobaczymy jak wyjdze, narazie musze jeszcze sobie odpoczac :) o ile to mozliwe z rocznym brzdacem ;)
-
Data wysłania: 18-01-2007
-
potem nie będzie się już chciało...
B ma dwa lata i nadal nie "wypoczywamy", podejrzewam, że o to będzie coraz trudniej...
Drugie nauczy się dzielić... czasem. I pomnoży miłość. I podzieli - smutki Pierwszego.
My już podjęliśmy decyzję, choć zdawało się, że to nie do przejścia, że niemożliwe, nie teraz, nie cośtam...
-
Data wysłania: 19-01-2007
-
My mamy malutkiego Kubusia i chcemy drugie ale tylko drugie :) I uważam ze powinno mieć rodzeństwo choć jedno bo zawsze czym się z rodzicami nie chcesz podzielić to masz siostre/brata, zawsze to raźniej. No i jak kiedyś rodziców zabraknie to mają siebie. Ja mam 3 siostry, jestem najstarsza a różnica z najmłodsza jest 11 lat. Dawniej z tymi straszymi sie tarmosiłyśmy a młodą rozpieszczaliśmy ;) teraz wszystkie imprezy rodzinne/święta są szalenie wesołe i rodzina się powiększa - mama tylko jest przerażona co będzie jak sie wszystkie zamężą i rozmnożą :) - gdzie to wszystko pomieści :D Nie chciałabym być jedynaczką.
Poza tym dzieci w np 2-jkę inaczej się rozwijają i uczą się dzielić, to jak w przedszkolu tylko że masz przyjaciela na zawsze i napewno.
-
Data wysłania: 21-01-2007
-
Wiecie co, ja równiez planowałam szybko po Skunksie zmajstrowac drugie, ale jak mam do czynienia z moim synem, to mi sie odechciewa. JA NIE DAM RADY OBSŁUGIWAĆ DWOJE WARIATÓW!!!! Ok, teoretycznie drugie może by spokojne, a jak nie będzie????
Moja malżowina mocno zaczyna naciskac na córkę (hehe ciekawe, jak mu się to uda; Bartolini też miał by Emilką), ale ja narazie czuję, że psychicznie nie dam rady. Ja nie należę do tych mamuś, co siedzą z dzieckiem w domu i czerpią z tego wielką radochę, wręcz na odwrót; po weeksie ze śpiewem na ustach do pracy zasuwam. No ale mi sie trafiła naprawdę żywa jednostka :P
Ale tak całkiem na serio, byc może w tym roku zaczniemy starania, ale to nic pewnego.
Pomiędzy mną a moim brackim jest osiem lat różnicy (on starszy) i dopiero kilka lat temu nawiązaliśmy jakiś tam kontakt. Wcześniej byliśmy "rodzeństwem jedynaków".
natomiast wydaje mi się, że inaczej wygląda to trochę w momencie, gdy starsza jest dziewczyna
-
Data wysłania: 21-01-2007
-
Wilgo - ja też starsza 9 lat siostra. I marnie z więzią....
Nasz Bartek też cyborg, dziś na przykłąd spał 7 godzin w nocy i 40 minut w dzień. Z pobudkami, rzecz jasna... Teraz (22ga) jeździ rowerkiem. I nie radcie mi nic, on zwyczajnie nie potrzebuje snu (jest radosny, nie marudny, a jak zaczyna się pokładać, to ląduje w łóżeczku i sam zasypia, przestawiliśmy mu zasypianie, bo zaczynaliśmy dzień o 4tej).
Nikt nie wie, czy da radę.... ale potem, to zwyczajnie MUSI. I nie będę się cackać, dziecko i ja - będziemy spokojniejsi. To pewne.
Ja miałam koszmarny pierwszy Bartkowy rok życia, ale wiem, że teraz jest najlepszy moment na Drugie. Bo jak nie teraz, to nigdy. Bo praca, bo za późno, bo już się nie będzie chciało.... bo... bo...
Decyzja była b. trudna, ale teraz wiem, że argumenty "przeciw" są takie banalne.... :-)




